Ciekawe, co Grzesiu sobie wtedy myślał – zakapior, homofob, dżudoka, rasista, dusza człowiek. Czy naprawdę szukał odpowiedzi, czy też sposobu, by nie wyjść z siebie i nie okazać całej swej pogardy. Jako ktoś, kto za sprawą kilku setek kartek pokrytych drukiem posiadł tajemnicę ludzkiej natury, okrutnie głowił się nad laską, która woli laski.
Jest coś ponurego w relacji między postrzeganiem siebie a rzeczywistością. Jest coś zastanawiającego w tym, że czasem ktoś rzuci: „Nienawidzę czarnuchów i pedałów, a nazistów bym powystrzelał.” Ale poza tym jesteśmy całkiem fajni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz