Aktor, producent filmowy, muzyk - vide post o Sashy Grey - jednak tutaj głębiny kreatywności nie cuchną pokazowym wycieruchem. Jest jak archetypiczny idol zbuntowanych, ikona, symbol życia takiego, jakim chciałoby się je widzieć - symbol przez całe parę dni, do chwili, gdy nie zapomnę o nim na następny dłuższy czas.
Nie zakochałem się. Zwyczajnie zazdroszczę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz