2010/09/15

vincent gallo

Gallo nie pojawił się na żadnej z konferencji dotyczących "Essential killing", nowego filmu Skolimowskiego. Nagrodę dla najlepszego aktora na festiwalu w Wenecji odebrał za niego reżyser.

Aktor, producent filmowy, muzyk - vide post o Sashy Grey - jednak tutaj głębiny kreatywności nie cuchną pokazowym wycieruchem. Jest jak archetypiczny idol zbuntowanych, ikona, symbol życia takiego, jakim chciałoby się je widzieć - symbol przez całe parę dni, do chwili, gdy nie zapomnę o nim na następny dłuższy czas.

Nie zakochałem się. Zwyczajnie zazdroszczę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz